Przejdź do głównego menu Przejdź do treści

Protokół z posiedzeń komisji Rady Miasta

PROTOKÓŁ NR 0012.5.18.2019
Z POSIEDZENIA 
KOMISJI DS. KULTURY
Z DNIA 8 LIPCA 2019 ROKU


Początek posiedzenia - 13:00
Zakończenie posiedzenia - 15:30

Posiedzenie Komisji otworzyła i przewodniczyła obradom p. Edyta Łongiewska-Wijas - Przewodnicząca Komisji.


W posiedzeniu uczestniczyli członkowie Komisji oraz osoby zaproszone wg załączonych list obecności załącznik nr 1 i 2.


Po stwierdzeniu prawomocności posiedzenia (quorum i prawidłowość zwołania posiedzenia)
Przewodnicząca poinformowała o obowiązującej klauzuli informacyjnej o przetwarzaniu danych osobowych i zaproponowała następujący porządek dzienny posiedzenia:


1. Rozpatrzenie wniosków w sprawie zmian do porządku obrad.
2. Przyjęcie protokołów z ostatnich posiedzeń Komisji.
3. Pracownie artystyczne w Szczecinie.
4. Sprawy różne i wolne wnioski.


Ad. pkt. 1.
Rozpatrzenie wniosków w sprawie zmian do porządku obrad.


Nie wniesiono.


Ad. pkt. 2.
Przyjęcie protokołów z ostatnich posiedzeń Komisji.


Protokół z posiedzenia Komisji w dniu 13.05.19 przyjęto w głosowaniu: 5 - za, 0 – przeciw, 1 – wstrzym.

Protokół z posiedzenia Komisji w dniu 20.05.19 przyjęto w głosowaniu: 4 - za, 0 – przeciw, 2 – wstrzym.

Protokół z posiedzenia Komisji w dniu 28.05.19 przyjęto w głosowaniu: 3 - za, 1 - przeciw, 2 – wstrzym.

Protokół z posiedzenia Komisji w dniu 17.06.19 przyjęto w głosowaniu: 4 – za, 1 - przeciw, 1 – wstrzym.


Ad. pkt. 3.
Pracownie artystyczne w Szczecinie.


S. Rogulska – Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych – przedstawiła materiał stanowiący załącznik nr 3 do protokołu. Podkreśliła, że pracownie artystyczne to lokale, w których zgodnie z obowiązującymi przepisami nie ma możliwości zamieszkiwania. Poinformowała także o zmianie przepisów, na mocy której pracownie artystyczne zostały wyłączone z mieszkaniowego zasobu gminy. ZBiLK wystąpił o opinię prawną w kwestii zasad wynajmowania pracowni po zmianach przepisów.

E. Łongiewska – Wijas – zwróciła się o przekazanie do wiadomości Komisji odpowiedzi na pytanie zadane przez  ZBLK kancelarii prawnej o akty prawne, które miałyby stanowić podstawę przyznawania pracowni artystycznych po zmianie ustawy.  Zapytała, czy to znaczy, że wszystkie pracownie zostają wyłączone z mieszkaniowego zasobu gminy?

S. Rogulska – wyjaśniła, że dotychczasowe pracownie nadal mają ten sam status. Problem dotyczy nowych pracowni. ZBiLK ma wątpliwości, czy lokal mieszkalny będzie mógł być pracownią artystyczną czy lokalem użytkowym. Do dziś wszystkie pracownie miały funkcje mieszkalne. Wynajęte były jako pracownie, w których nie można było zamieszkiwać.

A.Szotkowska – Zastępca Prezydenta Miasta – poinformowała, że do tej pory nie było uwarunkowań, które jasno wskazywały, jakie lokale mogą być pracowniami artystycznymi.

E. Łongiewska – Wijas – zwróciła uwagę, że zgodnie z art.17 ustawy z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych, ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, obecnie obowiązująca uchwała nr XVIII/507/12 zachowuje ważność (i może być zmieniana) nie dłużej niż przez 24 miesiące od dnia wejścia w życie art. 2 niniejszej ustawy.Kiedy ten okres mija?

S. Rogulska – wyjaśniła, że gmina ma 24 m-ce na przygotowanie nowej uchwały Rady Miast. Ustawa weszła w życie w kwietniu 2019 roku, więc Urząd Miasta ma czas na przygotowanie nowej uchwały do kwietnia 2021 r.

J. Łozowska – Wydział Kultury – omówiła materiał stanowiący załącznik nr 4 do protokołu. Przedstawiła i omówiła procedurę przydziału lokali.  Poinformowała, że w zasobach komunalnych jest 60 pracowni. Trwają różne procedury. Część  lokali jest wolna.

U. Pańka – zapytała, jak pomóc artystom, aby spłaszczyć kryteria, podobnie do oferty dla organizacji pozarządowych? Stawka najmu dla nich to chyba 3,31 zł. Tak też powinno być w przypadku pracowni artystycznych. Zapytała, czemu te stawki dla artystów są tak różne? Czy faktycznie jest respektowany wymóg, że ci ludzie tam nie mieszkają?

S. Rogulska – wyjaśniła, że umowy najmu lokali są zawarte na czas nieokreślony. Z przepisu wynika, że nie można w nich mieszkać. Czynsz w każdym przypadku jest wyliczany jak dla lokalu mieszkalnego i zależy od standardu lokalu, lokalizacji itp. Obecnie na wynajem przeznaczane są lokale do remontu. W każdym przypadku przekazujemy też kosztorys remontowy. Jeżeli artysta otrzyma np. lokal z piecami i wykonana ogrzewanie, to nie wpływa to na wzrost stawki czynszu.

M. Ussarz – po przeanalizowaniu przekazanego materiału stwierdził, że nie wszędzie są informacje nt. dyscypliny artystycznej , jaką dany artysta uprawia. Zapytał, czy można te pracownie odwiedzić, jako miejsca publiczne?

J. Łozowska – powiedziała, że były organizowane „otwarte pracownie”, z inicjatywy organizacji pozarządowej. Wówczas, za zgodą artystów, można było je odwiedzać.

E. Łongiewska – Wijas – uzupełniła, że ten ciekawy projekt pn. „Otwarta Sztuka” organizowało stowarzyszenie Czas-Przestrzeń-Tożsamość z jego prezesem p. Andrzejem Łazowskim i niestety przynajmniej od 10 lat akcji tej w mieście już nie ma. To był dobry pomysł i warto byłoby  do tego wrócić.

R. Stankiewicz – powiedział, że to, iż mamy Akademię Sztuki, nadaje nam status Miasta Kultury i Sztuki. Powinniśmy robi wszystko, by to rozwijać. Powinniśmy sprzyja temu rozwojowi, sprawić by pracownie były tanie i wyremontowane.

B. Baran – przypomniał, że w konkursach zawsze jest więcej chętnych jak ofert. W jaki sposób są pozyskiwane nowe lokalizacje? W jaki sposób można tę pulę poszerzyć?

J. Łozowska – wyjaśniła, że za każdym razem informację o wolnym lokalu otrzymujemy od ZBiLK-u. Zwykle są to lokale po artystach, po byłych pracowniach. Przypomniała, że na prośbę Wydziału Kultury ZBiLK w 2012 roku przekazał na ten cel 12 dużych mieszkań. Z tego wybrano pulę około 10. W naborze, przez rok, zawarto ok. 6 umów. Proces był b. trudny. P. Łozowska jest za tym, by takich ofert było więcej. Jednak wie, że jest to wielkie obciążenie dla artysty: to, że nie może tam mieszkać ani tego wykupić jest wielką przeszkodą. Do tego po zakończonym remoncie stawka czynszu wzrasta ( z uwagi na tzw. wartość odtworzeniową). Jest chyba szansa na to, by uczynić je lokalami użytkowymi i bardziej elastycznie zarządzać tym zasobem.  Nie dotyczy to oczywiście dotychczasowych najemców.

D. Matecki -  zapytał, dlaczego nie ma kwot jakie płaci za wynajem p. A. Łazowski? Czy jest sprawdzane, czy dane osoby zaprzestają działalności artystycznej? Na podstawie jakich kryteriów przyznaje się pracownie? Czy początkujący artysta ma jakiekolwiek szanse na pracownie? Czy jest możliwe zalegalizować mieszkanie artysty w pracowni? Zaapelował, by nie tworzyć fikcji. Zapytał też, czy jest rozważane przekazanie mieszkań artystom np. w jednej kamienicy, w jednej dzielnicy, by stworzyć klimat artystyczny w mieście?

A. Szotkowska – powiedziała, że dane dot. wynajmu przez p. Łazowskiego zaraz poda. Nie jest to tajemnica.  Ad. lokalizacja pracowni: lokale były przyznawane na przestrzeni wielu lat.  Często były to lokale powstałe z adaptacji strychu: otwarte duże powierzchnie. Stworzenie tego w jednym miejscu w tej chwili byłoby b. trudne.  Ad. różnorodne stawki czynszu: wyliczane są uchwałą Rady Miasta, pod uwagę są brane dwa parametry: liczba punktów przypisana do danego lokalu oraz wartoś wskaźnika odtworzeniowego.  Dzisiejsze umowy oscylują średnio w kwocie ok. 300 zł miesięcznie.

D. Matecki – powiedział, że ważne są: kryteria i aktywność. Są osoby, które zaprzestały działalności a zajmują mieszkanie, na które czeka kolejny artysta. Być może Komisja Kultury powinna brać udział w przyznawaniu tych lokali.

E. Łongiewska – Wijas – przypomniała, że w poprzednim zarządzeniu Prezydenta Miasta w tej komisji był przedstawiciel Komisji Kultury. Z aktualnie obowiązującego zarządzenia takiego przedstawiciela usunięto. Z otrzymanego wykazu widać, że pracownie przyznane zostały jeszcze na mocy decyzji z lat 60., 70. itd. Jedna z pracowni jest przypisana artystce już nieżyjącej. Nigdzie nie ma tu śladu weryfikacji, ewaluacji. Zapytała, dlaczego Miasto jej nie przeprowadza?

J. Łozowska – podkreśliła, że uchwała obliguje Wydział Kultury do zorganizowania procesu przydziału, nie do funkcji kontrolnej. Kryteria są określone w załączniku dot. powołania komisji. Były kiedyś takie akcje, kiedy systemowo myślano o artystach. Dziś na najwyższych kondygnacjach na ul. Grodzkiej, czy Wyszyńskiego, są lokale budowane specjalnie z przeznaczeniem (strychy) dla artystów.  Z kolei lokale przy ul. Lenartowicza są w zarządzie Muzeum Techniki, stad brak informacji nt. wysokości czynszów.

J. Balicka – zauważyła, że lokale są niekiedy w b. atrakcyjnych miejscach. Stawki są niskie. Np. 94 zł za lokal na ul. Wyszyńskiego. Zapytała, czy po zmianach przepisów te stawki mogą się zmienić? Czy może być naliczony VAT?

S. Rogulska – powiedziała, że VAT już dziś jest naliczany.

U. Pańka – powiedziała, że zależy jej na tym, by pracowni było więcej. Mamy dużo pustostanów. Może warto ciężar remontów przejąć na siebie? Czynsze wycenić nisko, jak lokale użytkowe? Przypomniała też o mieszkaniach dla osób niezbędnych miastu. Uznała, że warto wykorzystać to rozwiązanie w pracach nad nową uchwałą.

A.Szotkowska – powiedziała, że nie ma wiedzy o planach Miasta dot. tworzenia nowych pracowni. Przejście na stawki lokali użytkowych, nadal pozostawi uzależnienie od kosztów. Inicjatywa jest b. ciekawa. Jest jednak problem z rodzajem nieruchomości. Działalność muzyczna musiałaby być prowadzona w budynku wolnostojącym. Może być oddany np. stowarzyszeniu lub fundacji zawiązanej przez artystów.

E. Łongiewska – Wijas – podziękowała za głosy radnych i wyjaśnienia urzędników. Stwierdziła, że zmianę w ustawie i idącą za tym zmianę uchwały Wydział Kultury i Miasto powinny wykorzystać do wygenerowania nowego, świeższego, bardziej współczesnego i przystającego do rzeczywistości spojrzenia na kwestie pracowni artystycznych w mieście. Zmiana uchwały daje asumpt do wyznaczenia przez Miasto nowego kierunku pomocy, odpowiadającego potrzebom współczesnych artystów. Obecny model rozproszonych pracowni artystycznych na terenie miasta, przez co stają się niewidoczne i mniej oddziałujące na otoczenie, powinien zostać zamieniony na model bardziej zwarty. Radna postuluje koncentrację pracowni na jakimś określonym obszarze, zamiast ich dyspersji.

Należy być wówczas przygotowanym, że w takim miejscu naturalnie pojawiłoby się również zapotrzebowanie na wynajem powierzchni pod działalności bardziej komercyjne, choć nadal pozostające w obrębie działalności kreatywnych. Mariaż takich tych dwóch działalności, tj. w sferze sztuki oraz przemysłów kreatywnych, przyciągałby ludzi, otwierał miejsce na nowe środowiska, co nadawałoby mu kulturotwórczego charakteru.

Podkreśliła, że w Szczecinie brakuje przestrzeni, która agregowałyby działalność artystyczną, a mamy przecież sporo  pustostanów.

Radna zasugerowała, aby miasto przyznając pracownie bardziej otworzyło się na nowe dyscypliny artystyczne, które wciąż nie są uwzględniane w podziale pracowni. Być może przyczyną jest mało elastyczny skład komisji przyznającej pracownie.  Radna przytoczyła, że zgodnie z otrzymanymi materiałami, miasto najwięcej pracowni przydzieliło na tradycyjne dyscypliny sztuki, jak np. malarstwo (29 pracowni), rzeźba (9), grafika (9).  Niektóre dyscypliny w ogóle nie są reprezentowane, jak np. multimedia, artyści tworzący instalacje muzyczne, performance, działania w przestrzeni publicznej. W ogóle nie widać w otrzymanym wykazie pracowni muzycznych czy literackich.

Radna zwróciła uwagę na zbyt dużą liczbę artystów, którzy po złożeniu wniosku odchodzą z kwitkiem. Niepokojące jest, że czasem, choć rzadziej to artyści odmawiają (co wcześniej powiedziała p. Łozowska). To oznacza konieczność zwiększenia puli lokali, ale też zweryfikowania jakości miejsc, które ZBiLK przeznacza pod pracownie. W ostatnich latach w większości przypadków, co wynika z otrzymanych danych, ponad połowa artystów została bez pracowni. Ważna jest też informacja dot. roku 206/2017, gdzie Akademia zgłosiła zapotrzebowanie na 20 pracowni, a otrzymało je tylko 2 artystów. To pokazuje, że w tym systemie jest coś nie tak.

J. Balicka – przypomniała, że 99% lokali w Szczecinie nie jest pustostanem. Nie mamy wolnych lokali. Zaproponowała, aby pracownie umieścić w przy al. Wojska Polskiego w ramach procesu rewitalizacji. 

E. Łongiewska – Wijas – zapytała radną J. Balicką skąd pochodzi tak precyzyjny wskaźnik 99%? (radna nie potrafiła udzielić odpowiedzi).

M. Ussarz – zapytał o lokale na Deptaku Bogusława.

A. Szotkowska – wyjaśniła, że część lokali jest w zasobach TBS i stoi pustych: są szykowane do sprzedaży bądź do remontu.

Zgodnie z zapowiedzianym na początku porządkiem obrad, Przewodnicząca Komisji oddała głos osobom, które przybyły na otwarte posiedzenie.

Prof. K. Kuskowski – Akademia Sztuki – powiedział, że proponowane rozwiązania systemowe są spójne z oczekiwaniami twórców. Ujednolicenie stawki czynszu na poziomie organizacji non profit jest dobrym pomysłem: artyści z obszarów sztuk pięknych raczej do swojej działalności dokładają.  Powiedział też, że często na rynku wtórnym można znaleźć lokale bardziej atrakcyjne jak oferta Miasta. Propozycje radnego Ussarza i Mateckiego uznał za b. interesujące  do rozważenia jest kwestia ewaluacji i sprawdzanie, czy w lokalu jest prowadzona działalność artystyczna. Zgodził się, że ujednolicenie stawki czynszu na poziomie preferencyjnym powinno się odbyć w zamian za coś, wskazując na   inicjatywę „otwartych pracowni”, która jest b. interesująca i warta „wskrzeszenia”. Warto też pomyśleć o kwestii systemowego rozwiązania dla przemysłów kreatywnych.  W Akademii Sztuki powstało Centrum Przemysłów Kreatywnych – brakuje dla nich miejsca, w którym można realizować  dla nich program rezydencjalny. Czegoś w rodzaju inkubatora. Podobny program zrealizowano w Łodzi, korzystając z dofinansowania ze środków UE.  Do rozwiązania jest też kwestia wykupu i zamieszkiwania.

M. Osmycki – Akademia Sztuki – powiedział, że artystom nie chodzi o pozyskanie pracowni w ścisłym centrum miasta, negatywnie odniósł się do wcześniejszej propozycji umieszczenia pracowni w tak reprezentacyjnych miejscach, jak al. Wojska Polskiego. Bardziej pożądane miejsce widziałby np. w kompleksie budynków przy ul. Żółkiewskiego, które od lat stoją puste. Idealnie nadawałyby się do takiej działalności. Czasy pracowni na strychach minęły na przełomie XVIII  i XIX wieku. „Dziś szukamy miejsc otwartych, gdzie można organizować wydarzenia”.

O. Chomska – Akademia Sztuki – powiedziała, że przydałoby się solidne zróżnicowanie oferty. Wskazała, że potrzeby współczesnych artystów są inne niż 20, czy nawet 10 lat temu. Powinna nastąpić zamiana przynajmniej części pracowni na coś co jest „studiem”- tj. na coś, co służy pracy i mieszkaniu. Coraz częściej artyści nie oddzielają wyraźnie pracy i mieszkania. Zaznaczyła, że warto zauważyć, że dzisiaj mamy wiele nowych dziedzin sztuki, związanych z tzw. nowymi technologiami, przemysłami kreatywnymi itp. . Chciałaby też odejść od zwyczaju przyznawania pracowni osobom zasłużonym. Podkreśliła, że zgłoszone przez nią uwagi dotyczą nowych miejsc, kierowanych do młodych ludzi. Miejsc przyznawanych na nowych zasadach. Zdecydowanie opowiedziała się za różnorodnością oferty, co miałoby uwzględniać zróżnicowanie zarówno pod względem finansowym kosztów najmu, jak również zróżnicowanie substancji materialnej wynajmowanych lokali, począwszy od wielkopowierzchniowych pracowni przeznaczonych na duże dzieła sztuki (zazwyczaj lokalizowanych na parterze), przez tzw. czyste pracownie i studia, o których mówiła wcześniej P. Chomska poruszając kwestie odpłatności za pracownie stwierdziła (odwrotnie niż p. Kuskowski), że są twórcy, którzy nie powinni korzystać ze stawek preferencyjnych, gdyż prowadząc działalność również komercyjną powinni ponosić stawki komercyjne. I podobnie w drugą stronę, są artyści, którzy przez pewien okres, zwłaszcza absolwenci na starcie kariery, z pewnych powodów powinni mieć dostęp do pracowni na preferencyjnych warunkach, a w niektórych uzasadnionych przypadkach może nawet powinni z tych opłat być zwolnieni.  

P. Kornicz – powiedział, że w Szczecinie brakuje pracowni dla muzyków. To też artyści. Żeby uprawiać swoją sztukę nie zawsze mogą to robić w swoich mieszkaniach. Muzycy potrzebują małych pomieszczeń, odpowiednio wygłuszonych.

J. Błahy – podkreślił, że jest także zapotrzebowanie na „warsztat pracy twórczej” dla pisarzy. Miejsce na kilka tysięcy woluminów. Gdzie będzie cisza sprzyjająca pracy oraz odpowiednia atmosfera. Miejsce, które także inspiruje Poprosił, by nie zapomnieć o pisarzach.

K. Kuskowski – nawiązując do wypowiedzi radnej Pańki dot. mieszkań dla osób niezbędnych. Zaapelował, by się tym tematem zająć. Uznał, że jest on istotny.

J. Balicka – przypomniała, że w poprzedniej kadencji były składane takie wnioski, także przez Akademię Sztuki. Każdorazowo Rektor lub Dziekan proszeni byli o opinię, czy taka osoba jest niezbędna i jaka jest jej sytuacja materialna. Komisja Budownictwa te wnioski opiniowała zawsze pozytywnie.

A. Szotkowska – potwierdziła, że ostatnio czwórka artystów otrzymała mieszkania, wszystkie wnioski zaopiniowano pozytywnie.

Mieszkanka szczecina – nawiązała do stosowanej obecnie zasady przydziału pracowni na czas nieokreślony. Poddała tę kwestię w wątpliwość. Zapytała, czy ten zapis można zmodyfikować i przyznawać lokale na czas określony? Np. na  15-10-5 lat, a nawet okresy krótsze. Artyści też się starzeją, przestają być aktywni twórczo, a nadal mają w dyspozycji pracownie. Tymczasem absolwenci Akademii Sztuki nie mają dostępu do nich, dlatego oczekują większego wsparcia tej kwestii ze strony Miasta. Nie są jeszcze znanymi i uznanymi artystami. Chcą się rozwijać, jednak nie mają jeszcze swojego portfolio. Słuchając dzisiejszej dyskusji należy się obawiać, że raczej nie będą mieli szansy.

E. Łongiewska – Wijas – powiedziała, że przysłuchując się głosowi poprzedniczki (mieszkanki Szczecina) stwierdza, że Miasto powinno poważnie rozważyć kwestię tzw. rotacyjności pracowni. Absolwent Akademii Sztuki nie posiadający portfolio uprawniającego go do otrzymania pracowni na stałe (nie potrzebujący nawet takiej), a mający aktualnie potrzebę twórczą, powinien mieć dostęp do tzw. pracowni rotacyjnej, w tym przypadku, jeśli to konieczne, udostępnionej mu na warunkach preferencyjnych.

Pracownie rotacyjne, zwłaszcza te z aneksem mieszkalnym, służyłyby też innemu celowi. Radna zauważyła, że funkcjonowanie artysty polega obecnie bardzo często na realizowaniu projektów, które są finansowane z grantów. Wówczas artysta potrzebuje pracowni nie na stałe, ale na czas realizacji grantu. Dostęp do takiej pracowni w praktyce potrzebny jest mu przez miesiąc, czasem niewiele dłużej aby zrealizować projekt, rozliczyć grant i opuścić pracownię.  Radna odnosząc się do wcześniejszych słów p. Rogulskiej ze ZBiLK-u, że praktycznie wszystkie pracownie, jakie są dziś przez Miasto przekazywane artystom nadają się do remontu, stwierdziła, że w takiej sytuacji artysta rezydencjalny, czy absolwent potrzebujący pracowni na krótki czas, nie może otrzymywać pomieszczenia do remontu. Objęcie pracowni przez artystę na realizację projektu finansowanego z grantu musi odbywać się bez ponoszenia przez niego nakładów na remont pomieszczenia. Przestrzeń pracowni, w tej konkretnie sytuacji, powinna być to przestrzenią przygotowaną po prostu do wynajmu. Wynajem jej bardzo często finansowany jest ze środków pochodzących z grantu. Idealnie byłoby, gdyby przestrzeń twórcza dla artystów rezydencjalnych posiadała aneks w postaci „studia”, o którym mówiła wcześniej p. Chomska. Artyści ci nie  powinni rezydować w hotelach. Model, który pokrótce przedstawiłam jest znany w Europie i coraz częściej stosowany w Polsce. To sprawdzony już sposób  stwarzania warunków pracy twórczej artystom rezydencjalnym.

Radna podsumowała, że chyba najbardziej w wypowiadanych podczas dzisiejszej dyskusji głosach wybrzmiewa potrzeba stworzenia artystom różnorodnych przestrzeni. I z tego względu na określenie miejsca, które mogłoby zaspokajać wiele tak różnorodnych potrzeb, o których dziś mowa, na myśl przychodzi jej słowo „klaster”, gdyż mieści ono skoncentrowane przestrzennie aktywności należące do tego samego lub pokrewnych sektorów, powiązanych ze sobą siecią różnych zależności, i zawsze w jakiś sposób współpracujących ze sobą.W takim miejscu oprócz różnorodnych pracowni artystycznych, o których była mowa wcześniej, powinna znaleźć się również przestrzeń pod wynajem działalności komercyjnej, ale osadzonej w tzw. sektorze przemysłów kreatywnych typu rzemiosło artystyczne, przemysły kreatywne, inne usługi rzemieślnicze, księgarnie, biura projektowe, architektoniczne, studia muzyczne, fotograficzne, może nawet mini studia filmowe. W takich miejscach zwykle od razu pojawiają się też kawiarnie, puby itp. Nasze miasto powinno podjąć próbę stworzenia warunków pod powstanie takiego miejsca. Taka potrzeba jest zgłaszana przez uczestników dzisiejszej Komisji, dlatego Miasto powinno o takiej przestrzeni pomyśleć.

A.Szotkowska – powiedziała, że trzeba rozróżnić dwie kwestie: uchwała Rady Miasta w sprawie zasad wynajmowania lokali, która będzie wyznaczała bardzo ogólnie kierunek postępowania wobec pracowni. Szczegółowe natomiast uregulowania pozostaną do ustalenia w gestii Wydziału Kultury. „W środę przedstawimy zmiany, jakie musimy wprowadzić z powodu zmiany przepisów. Chcemy to z państwem przepracować”.

M. Wolf – powiedziała, że jest b. dużo ludzi, którzy tworzą, ale są niewidzialni. Szczecińska Manufaktura jest za tym, aby stworzyć jedno miejsce, gdzie będą pracownie, ale będzie też to miejsce dostępne dla ludzi. Miejsce, gdzie można będzie kupić ich twórczość, tj. produkty dedykowane miastu Szczecin.

B.Baran – stwierdził, że powinniśmy postarać się o większą liczbę lokali na pracownie artystyczne. Ważny jest wybór właściwej lokalizacji.

J. Balicka – zaproponowała, by zaangażować do tych prac p. Bondara i Prezydenta Wacinkiewicza.

K. Kuskowski – zaproponował odbycie spotkania w Łodzi i zapoznanie się z działalnością tamtejszego Inkubatora. Obejmuje ona  działalność kulturotwórczą, program rezydencjalny, preferencyjne ceny, wsparcie instytucji, szkolenia, wdrożenia w rynek pracy, prawo autorskie, funkcjonowanie artystów itp.  Warto także przyjrzeć się rozwiązaniom Piotrkowska-Off, gdzie prywatny deweloper wpuścił artystów, tworząc najbardziej klimatyczne miejsce w Łodzi.

R. Stankiewicz – powtórzył dotychczasowe wnioski: niższe czynsze, więcej mieszkań dla artystów, pracowni typu studio. Zaproponował, by eventy nazwać „Noc pracowni artystycznych”. To zachęci do odwiedzania. Przynajmniej raz w roku.

M. Szyszko – podziękował za liczne postulaty, jakie padły na Komisji i zgodził się z nimi. Stwierdził, że konieczne jest  odejście od dotychczasowych zasad bezterminowego przyznawania pracowni bez późniejszej weryfikacji aktywności artystów. Jest za uwzględnieniem postulowanej różnorodności pracowni i stworzeniem klastra. Jest za rozszerzeniem modelu funkcjonowania pracowni, w tym o lokale typu studio. Jest za wsparciem młodych artystów, jeszcze bez dorobku i udostępnianiem im pracowni zgodnie z ich potrzebami i możliwościami. Przypomniał, że artyści to ludzie o nieurzędowej naturze, dlatego radny liczy na to, że współpraca ze ZBiLK-iem będzie skutkować ich wsparciem. Opowiedział się też za jasnym określeniem warunków funkcjonowania w wynajętym lokalu. Nawiązując do sztuki użytkowej przypomniał, że w części lokali jest prowadzona działalność gospodarcza, i że trzeba to uporządkować. Podkreślił, że szanuje pracę artystów. To oni rozwijają i upiększają miasto. Radny był jednak świadkiem przydzielania mieszkań „za remont”. Mieszkań, o które się starały rodziny wielodzietne. Z niepełnosprawnymi, niekiedy bezdomne. Widział z bliska ludzką biedę i jeśli ma obok tego postawić wybór przekazania lokalu artyście, to jest to dla niego wybór trudny. Powiedział, że Miasto musi w tym względzie zaspokoić ogromne potrzeby, bo kolejka ludzi potrzebujących mieszkań jest wielka i też trzeba o tym pamiętać dyskutując o lokalach dla artystów.

E. Łongiewska-Wijas –  zaproponowała, co radni przyjęli, że Przewodnicząca przygotuje projekt stanowiska Komisji z dzisiejszego posiedzenia uwzględniający zróżnicowane postulaty, które w większości podsumował p. Wiceprzewodniczący Komisji M. Szyszko, odnosząc się do nich z aprobatą.  Poinformowała, że projekt stanowiska przekaże radnym mailem a po uzyskanych uwagach i aprobacie radnych, skieruje go do władz Miasta. Przewodnicząca podziękowała Komisji za obrady i aktywne uczestnictwo. Podziękowała też artystom za skorzystanie z otwartego posiedzenia komisji o zapoznanie jej członków z aktualnymi ich potrzebami oraz ważnymi uwagami co do obecnego, jak się okazało nie do końca dobrze funkcjonującego, systemu przyznawania pracowni artystycznych.    


Ad. pkt. 4.
Sprawy różne i wolne wnioski.


Nie wniesiono.




Na tym posiedzenie zakończono.



Protokołowała Przewodnicząca Komisji
 
Katarzyna Kamińska
Główny Specjalista BRM
 Edyta Łongiewska-Wijas
IV
udostępnił: BRM, wytworzono: 2019/07/02, odpowiedzialny/a: , wprowadził/a: Katarzyna Kamińska, dnia: 2019/08/28 09:37:19
Historia zmian:
Wprowadził Data modyfikacji Rodzaj modyfikacji
Katarzyna Kamińska 2019/08/28 09:37:19 modyfikacja wartości
Katarzyna Kamińska 2019/07/02 09:00:12 nowa pozycja