Statystyka dostępu

Ilość wizyt: 77267165

Aktualna strona: 97160

Wydrukowano: 0

Zasłużeni obywatele

Andrzej Antosiewicz

Data przyznania: 2008/09/11
Kadencja: V
Wnioskodawca: Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego

Andrzej Antosiewicz - urodził się 28 VIII 1953 w Warszawie. Od początku związany był ze szczecińską stocznią. Tu rozpoczął pracę w 1972 roku a 4 lata później skończył Technikum Budowy Okrętów w Szczecinie . W sierpniu 1980 roku brał udział w strajku, był członkiem zakładowego Komitetu Strajkowego MKS i Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Szczecińskiej. Jak kiedyś wspominał tamte chwile w wywiadzie dla Gazety Wyborczej powiedział: "Pamiętam tamten poranek. To był gorący, upalny dzień. Pracowaliśmy, ale jakby na poi gwizdka. Nie żeby nie by/o roboty, bo była. Ale czuliśmy, że coś się może zdarzyć. Po stoczni krążyły pogłoski, że w Polsce coś się dzieje. Mimo to u nas pracy nie przerwano. Dopiero gdy przypłynęła ta motorówka. Wtedy ruszyło".

Potem organizował wolne związki zawodowe w stoczni .Od września 1980 był członkiem Solidarności, w 1981 przewodniczącym Komisji Robotniczej Wydziału W2 i członkiem Komisji Zakładowej. 13 grudnia 1981 został internowany. Był przetrzymywany najpierw w Goleniowie potem w Wierzchowic Pomorskim, zwolniony w sierpniu 1982 nie przerwał działalności opozycyjnej . W latach 1982-1989 był członkiem TKZ Stoczni a także delegatem na walne zebranie Regionu Pomorza Zachodniego, a od 1990 na Krajowe Zjazdy Delegatów Solidarności.

Aktywnie działał w Sekcji Krajowej Przemysłu Okrętowego pełniąc funkcję wiceprzewodniczącego i przewodniczącego Rady Sekcji. Od 1992 roku przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Stoczni Szczecińskiej. Od 1999 roku Przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A. Od 2002 przewodniczący MOZ Stoczni Szczecińskiej Nowa Sp. z o.o. W 2006 odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Stocznia to było całe życie Andrzeja Antosiewicza. poświęcił jej cały swój czas i pasję. Nawet wtedy gdy był już ciężko chory znalazł w sobie siły aby pożegnać kolegów, którzy pod koniec czerwca pojechali do Brukseli walczyć o uratowanie zakładu. Jak wtedy powiedział, musiał być tu z nimi. Podczas ostatniego wywiadu 25 maja 2008 roku dla miesięcznika "Jedność" opowiadał z pasją o stoczni, jej historii, ludziach. Mówił, że to oni są szansą na odrodzenie zakładu, odbicie się od dna, wystarczy tylko poskładać przedsiębiorstwo a oni wrócą. Kiedy rozmawialiśmy o stoczni to jakby odzyskiwał siły. Mówił, że wszelkie umowy biznesowe powinny być powiązane z pakietem socjalnym bo tylko to daje szansę na powodzenie prywatyzacji. Miał również do siebie pretensje, obserwując z okna własnego mieszkania bramę stoczni, że może zrobił za mało. Jednak niewiele jest osób w stoczni, które zrobiły i mogłyby zrobić więcej.
 


 
© Urząd Miasta Szczecin link zewnętrzny Wszelkie prawa zastrzeżone Kontakt. Pl. Armii Krajowej 1, 70-456 Szczecin