przejdź do głównego menu przejdź do treści
  • logo Unii Europejskiej - link do strony Zespołu Funduszy Pomocowych
  • logo Miasta Szczecin - link do oficajnej strony Szczecina

PROTOKÓŁ NR 0012.9.17.2026
Z POSIEDZENIA 
KOMISJI DS. GOSPODARKI MORSKIEJ, ROZWOJU I PROMOCJI
Z DNIA 29 STYCZNIA 2026 ROKU


Początek posiedzenia - 10:00
Zakończenie posiedzenia - 12:00

Posiedzenie Komisji otworzył i przewodniczył obradom p. Stanisław Kaup - Przewodniczący Komisji.


W posiedzeniu uczestniczyli członkowie Komisji oraz osoby zaproszone wg załączonych list obecności załącznik nr 1 i 2.


Po stwierdzeniu prawomocności posiedzenia (quorum i prawidłowość zwołania posiedzenia)
Przewodniczący poinformował o obowiązującej klauzuli informacyjnej o przetwarzaniu danych osobowych i zaproponował następujący porządek dzienny posiedzenia:


1. Rozpatrzenie wniosków w sprawie zmian do porządku obrad.
2. Przyjęcie protokołu z posiedzenia Komisji w dn. 25.11.2025 r.
3. Omówienie kwestii nieuprawnionego postoju barek w okolicy Mostu Długiego w Szczecinie.
4. Sprawy różne i wolne wnioski.


Ad. pkt. 1.
Rozpatrzenie wniosków w sprawie zmian do porządku obrad.


Nie wniesiono.


Ad. pkt. 2.
Przyjęcie protokołu z posiedzenia Komisji w dn. 25.11.2025 r.


Głosowanie nad przyjęciem protokołu z posiedzenia Komisji w dn. 25.11.2025 r.

Za – 6 (jednogłośnie)

Protokół został przyjęty.


Ad. pkt. 3.
Omówienie kwestii nieuprawnionego postoju barek w okolicy Mostu Długiego w Szczecinie.


Przewodniczący Stanisław Kaup – poinformował, że tematem posiedzenia są wraki statków „Daria” i „Konrad”, które zacumowane są przy Bulwarze Piastowskim od wielu lat. Obecna sytuacja wraków jest wynikiem wielu lat zaniedbań ze strony właściciela, braku odpowiedniej konserwacji oraz trudności w kontaktach z właścicielem jednostek. Te statki, pomimo wielokrotnych prób wezwania właściciela do usunięcia jednostek, nie zostały usunięte i nadal stoją w samym centrum miasta, stanowiąc uciążliwy element krajobrazu. Dzisiejsze posiedzenie ma na celu przedyskutowanie podejmowanych do tej pory działań, analizę przeszkód, które uniemożliwiają skuteczne usunięcie wraków, oraz znalezienie konkretnych rozwiązań prawnych i administracyjnych, które pozwolą rozwiązać tę sytuację. W ramach dzisiejszego spotkania wysłuchamy przedstawicieli kluczowych instytucji, które zajmują się sprawą wraków – Wojewody Zachodniopomorskiego, Urzędu Żeglugi Śródlądowej, Wód Polskich, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz Żeglugi Szczecińskiej. Naszym celem jest wspólna dyskusja nad możliwymi rozwiązaniami, które pozwolą na szybkie i skuteczne usunięcie tych jednostek, a także na wyciągnięcie wniosków, które zapobiegną podobnym problemom w przyszłości. Poprosił o przedstawienie działań podjętych przez Miasto w omawianym zakresie.

Daria Radzimska – Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej – zwrócił uwagę, że temat jest długi i skomplikowany. Od dłuższego czasu Żegluga Szczecińska prowadzi w tej sprawie korespondencję z właścicielem jednostek. Poprosiła przedstawicieli Żeglugi Szczecińskiej o omówienie kontaktów z armatorem.

Łukasz Nowak – Żegluga Szczecińska – poinformował, że ostatnia obowiązująca umowa z armatorem skończyła się w 2022 r. Do tego czasu współpraca z armatorem przebiegała bez większych zakłóceń. Problemy pojawiły się podczas pandemii. Pojawiły się pierwsze kłopoty z płatnościami. Podmiot był wielokrotnie wzywany do usunięcia statku oraz do zapłaty. Kontakt całkowicie się jednak urwał.  Poinformował, że zgodnie z prawem nie ma możliwości wejścia na jednostkę i jej odholowania. Dokumenty jednostek wygasły. Do dnia dzisiejszego naliczany jest bezumowny postój. Jest też zarządzony sądowy nakaz zapłaty (120 tys.). Z punktu widzenia obsługi tej umowy: podmiot jest zobligowany, żeby nam zapłacić całą kwotę. Na ten moment z punktu widzenia umowy Żegluga Szczecińska nie jest w stanie nic więcej zrobić.

Joanna Gądek – Żegluga Szczecińska – dodała, że od 2022 r. Żegluga Szczecińska aktywnie rozmawiała z Urzędem Żeglugi Śródlądowej oraz Wodami Polskimi. Rozmowy dotyczyły procedur, które można byłoby zastosować w tym przypadku. Problemem jest to, że obie jednostki nie mają ważnych dokumentów bezpieczeństwa. Armator musiałby się zwrócić do Urzędu Żeglugi Śródlądowej o wydanie takich dokumentów. Kontakt z armatorem jest utrudniony, nie odbiera telefonów, nie odbiera korespondencji. Podczas powodzi w 2024 r. Żegluga Szczecińska zwróciła się do Wojewody o podjęcie działań w ramach jego kompetencji w związku z sytuacją kryzysową. Podkreśliła, że temat ten jest ważny i wszystkim zależy na tym, żeby go rozwiązać. Na tę chwilę Żegluga Szczecińska nie ma narzędzi aby podjąć realne działania by te jednostki usunąć.

Karin Kmiecik – Urząd Wojewódzki – poinformowała, że do Urzędu Wojewódzkiego sprawa trafiła formalnie w październiku 2025 r. na wniosek Dyrektora Urzędu Żeglugi Śródlądowej (wierzyciela) o wszczęcie postępowania egzekucyjnego obowiązku o charakterze niepieniężnym. Wojewoda 30 listopada 2025 r. nałożył dwoma postanowieniami kary grzywny dotyczące przymuszenia do wykonania obowiązku o charakterze niepieniężnym w maksymalnej jednorazowej wysokości 10 tys. zł na każdy statek. Korespondencja nie została odebrana, dwukrotnie awizowana, traktowana jako skutecznie dostarczona. Grzywna nie została uiszczona, więc została skierowana do egzekucji pieniężnej. Podkreśliła, że wojewoda w postępowaniu egzekucyjnym działa ściśle na wniosek wierzyciela. W związku z tym, że sytuacja się nie zmieniła są w przygotowaniu kolejne postanowienia o nałożeniu grzywny. Grzywien można nałożyć maksymalne 50 tys. na każdy statek. Dodała, że grzywny mają zgodnie z prawem na celu zmobilizowanie zobowiązanego do wykonania obowiązku.

Przewodniczący Stanisław Kaup – odnosząc się do momentu, kiedy fala powodziowa miała przyjść do Szczecina zapytał, czy wówczas Urząd Wojewódzki podjął jakieś kroki?

Karin Kmiecik – Urząd Wojewódzki – poinformowała, że jest upoważniona do przekazania informacji w zakresie postępowania egzekucyjnego, natomiast z ówczesnej opinii prawnej wynikało, że wojewoda nie miał wówczas formalnych narzędzi ani możliwości działania, ponieważ za bezpieczeństwo na drogach śródlądowych odpowiada Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej. Teraz sytuacja jest inna, bo Urząd Wojewódzki otrzymał wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Radny Wojciech Kępka – przypomniał, że w ubiegłym roku na jednym z tych statków wybuchł pożar. Zwrócił uwagę, że obecny stan rzeczy zagraża bezpieczeństwu mieszkańców i wód płynących. Co by było, jakby ten statek zatonął? Czy też nie będziemy go mogli wtedy usunąć? Od 3 lat nie ma kontaktu z armatorem. Czy jest jakakolwiek ścieżka prawna, żeby jakaś inna instytucja wystąpiła o odholowanie statków i dochodzenie roszczeń od armatora?

Przewodniczący Stanisław Kaup – zwrócił uwagę na rozwiązanie prawne – wykonanie zastępcze.

Radna Jolanta Balicka – zwróciła uwagę, że mamy przyjętych kilka uchwał dot. odholowywania wraków samochodów. Czy mamy takie narzędzie jeśli chodzi o odholowanie jednostek wodnych?

Daria Radzimska – Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej – poinformowała, że Miasto ma taką delegację, ale taka możliwość jest tylko w konkretnych przypadkach. Są to na przykład sytuacje, kiedy statki są na wodzie, a załoga jest pod wpływem alkoholu. Więc te zapisy nie mają w tej sytuacji zastosowania. Możemy nakładać kary, ale statki nadal są, a wszystkim zależy na tym, żeby tą sytuację rozwiązać. Dodała, że Żegluga Szczecińska występowała do innych instytucji w zakresie możliwości podjęcia działań. Dzisiaj wszystko opiera się na tym, żeby podjąć działania, które będą zgodne z procedurami i prawem.

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – przyznał, że sprawa jest trudna. Zwrócił uwagę, że podobne problemy pojawiają się w innych miastach. W Krakowie podobna sprawa trwała 20 lat walki z armatorem. Mimo najszczerszych chęci nie mamy teraz podstaw prawnych, żeby ten statek odholować. Miejsce do odholowania nie jest problemem, bo w Szczecinie takie jest. Dodał, że w ubiegłym roku w momencie pożaru armator się pojawił na miejscu, ale gdy zobaczył, że sytuacja jest opanowana, oddalił się. Nikt nie chce żeby ten statek zatonął, bo wiąże się to z zanieczyszczeniem środowiska i wyższymi kosztami wydobycia, ale wówczas są przepisy, które umożliwiają jego usunięcie. Musimy podejść do tego problemu kompleksowo. Maksymalnie staramy się wykorzystać ścieżkę prawną. Należy mieć jednak świadomość, że armator wykorzystuje możliwości, jakie daje obecny stan prawny i brak regulacji. Należy wnioskować o zmianę przepisów. Dodał, że odholowanie jednego statku to ok. 5 tys. zł. Jeśli armator zawnioskuje i będzie chciał rozwiązać tą sytuację, to wydamy mu tymczasowe świadectwo umożliwiające przeholunek.

Michał Durka – Dyrektor RZGW Wody Polskie – dodał, że rozmowy trwają od dłuższego czasu. Odbył się szereg spotkań z instytucjami. Jednym z wariantów poradzenia sobie z problemem jest rozwiązanie polegające na wykonawstwie zastępczym. Dodał, że jako RZGW nie są w stanie wykonać działań formalnych, jednak deklarują wszelkie wsparcie dla instytucji.

Andrzej Miluch – Zastępca Dyrektora RDOŚ – zwrócił uwagę, że wszystkim zależy na tym, żeby te statki usunąć. Ważną kwestią jest to, że analogiczne jest usuwanie wraków samochodów. Należy wypracować propozycję i zawnioskować o zamiany w prawie, aby podobne przepisy wprowadzić w odniesieniu do statków. Jeśli chodzi o RDOŚ, to nie ma on kompetencji w tym zakresie. Zadeklarował jednak pełne wsparcie w procesie.

Radna Ewa Jasińska – zauważyła, że w ubiegłym roku w mediach ukazał się artykuł, w którym napisano, że Urząd Żeglugi Śródlądowej zwróci się do wojewody o wydanie pozwolenia na usunięcie statku. Czy faktycznie zwrócono się o taką zgodę? W artykule wskazano ponadto, że „tzw. tytuł wykonawczy do decyzji może wydać wojewoda. Jako instancja odwoławcza ma prawo nałożyć karę finansową na armatora, zobowiązać go do usunięcia statku, a na końcu zdecydować o odholowaniu statku, które wykona specjalistyczna firma.” W takim razie czy wojewoda może zobowiązać do usunięcia statku oraz zdecydować o odholowaniu? Zapytała, jaki jest problem z namierzeniem tego armatora?

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – odpowiedział, że problem w kontakcie z armatorem wynika z problemu ze skutecznym doręczeniem.

Radna Ewa Jasińska – odpowiedziała, że sąd mówi, że dwukrotne awizowanie uznaje się za doręczone.

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – dodał, że Urząd Żeglugi Śródlądowej nie ma prawa do odholowania. Urząd Żeglugi Śródlądowej zwrócił się do wojewody. Wojewoda stosuje kroki po kolei.  

Radna Ewa Jasińska – zapytała jaki jest harmonogram tego procesu? Ile to będzie trwało?

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – odpowiedział, że instytucje cały czas podejmują działanie i wykorzystują możliwości jakie daje prawo. Kiedy jedne działania nie przynosiły rezultatu, od razu podejmowane były kolejne.

Radny Roman Herczyński – zwrócił uwagę, że obie jednostki nie mają dokumentów. Zapytał, czy o certyfikat pozwalający na przeholowanie jednostek występuje armator, czy może jakaś inna instytucja? Czy jest tak, że bez inicjatywy armatora statku nie można ruszyć?

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – poinformował, że statek jest własnością prywatną. Wniosek musi złożyć armator, a eksperci muszą wejść na statek, żeby ocenić jego stan. Obecnie nie ma podstaw prawnych, żeby na ten statek wejść.

Radna Jolanta Balicka – zapytała, gdzie zostaną odholowane statki, jeśli uda się uzyskać decyzję na odholowanie?

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – wyjaśnił, że w Szczecinie jest takie miejsce: Kanał Leśny (Kanał Odyńca), w okolicy Dziewoklicza – teren należący do Wód Polskich. Wskazaliśmy armatorowi obowiązek przeholowania w to konkretne miejsce.

Radna Małgorzata Wleklak – poprosiła o rozwinięcie kwestii wykonania zastępczego.

Przewodniczący Stanisław Kaup – zapytał, czy była analizowana podstawa prawna związana z Art. 227 Ustawy Prawo wodne, w zakresie obowiązku utrzymywania wód? Paragraf 3 pkt 4 ustawy mówi, że utrzymywanie wód jest realizowane poprzez usuwanie ze śródlądowych wód powierzchniowych przeszkód naturalnych oraz wynikających z działalności człowieka.

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – wyjaśnił, że ta możliwość była analizowane. Konsultowana była także z dyrektorami innych urzędów, którzy mieli do czynienia z podobnymi sprawami. Musimy jednak pamiętać, że mamy do czynienia z majątkiem prywatnym. Na ten moment nie ma podstaw prawnych, żeby komuś przestawić statek. Osoba, która wchodzi na statek ponosi odpowiedzialność za ewentualne (faktyczne lub domniemane) szkody. Nie chcemy, żeby armator powiedział, że ktoś wszedł na statek i go uszkodził, co może się wiązać z późniejszymi roszczeniami.

Michał Durka – Dyrektor RZGW Wody Polskie – potwierdził. Dodał, że działania muszą się opierać na jakimś tytule nakazowym. Wydaje się, że wykonanie zastępcze jest tym narzędziem, które mogłoby zostać zastosowane.

Karin Kmiecik – Urząd Wojewódzki – przypomniała, że organy administracji działają na podstawie i w granicach prawa. W pierwszej kolejności nakładane są środki najmniej uciążliwe dla zobowiązanego. Kolejnym z środków egzekucyjnych jest wykonanie zastępcze. To wszystko musi iść po kolei. Dodała, że na wykonanie zastępcze trzeba także znaleźć finansowanie. Bo środki od armatora będę egzekwowane, ale najpierw trzeba je ponieść.

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – dodał, że to nie jest tak, że armator nie odebrał korespondencji i urząd czeka. Urząd podejmuje kolejne kroki i działania.

Karin Kmiecik – Urząd Wojewódzki – dodała, że pewnych rzeczy wręcz nie można przyspieszać, żeby później ten proces nie został zakwestionowany. Nadmieniła, że postępowanie egzekucyjne nie blokuje żadnych innych wysiłków. Działania są prowadzone równolegle.

Radna Jolanta Balicka – w kontekście wykonania zastępczego zapytała, kto będzie ponosił koszty tych działań?

Michał Durka – Dyrektor RZGW Wody Polskie – wyjaśnił, że wykonanie zastępcze polega na tym, że po jego wykonaniu i poniesieniu kosztów występuje się do tego podmiotu i prowadzi się proces egzekucyjny. Jeśli statki zostaną przeholowane do Kanału Odyńca, to będzie egzekwowany także koszt postoju barek.

Radna Ewa Jasińska – zwróciła uwagę, że Świnoujście radzi sobie z usuwaniem wraków. W listopadzie usunięto taki wrak w Kanale Północnym. W Szczecinie sprawa trwa od stycznia 2024 r., kiedy Urząd Żeglugi Śródlądowej wydał decyzję administracyjną o obowiązku usunięcia wraku. Nie powinno być tak, że te procedury trwają tak długo.

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – wyjaśnił, że w Świnoujściu mamy do czynienia z wodami morskimi, które podlegają innym przepisom. Powtórzył, że wszystkim zależy na rozwiązaniu tej kwestii. Problemem jest brak podstawy prawnej. Dopóki przepisy się nie zmienią, to takie sprawy będą się ciągnęły bardzo długi czas i nie wynika to ze złej woli. 

Przewodniczący Stanisław Kaup – dokonał podsumowania. Urząd Żeglugi Śródlądowej wydał decyzję w zakresie wezwania do usunięcia. W tym zakresie wojewoda nakłada grzywny pieniężne. Grzywna została nałożona raz, druga jest w przygotowaniu.

Karin Kmiecik – Urząd Wojewódzki – poinformowała, że zastosowane środki w postepowaniu egzekucyjnym są ustalane każdorazowo z wierzycielem.

Przewodniczący Stanisław Kaup – zwrócił uwagę na narzędzie jakim jest wykonanie zastępcze, które jest omówione w Art. 127 Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Wykonanie zastępcze stosuje się, gdy egzekucja dotyczy obowiązku wykonania czynności, którą można zlecić innej osobie do wykonania za zobowiązanego i na jego koszt. Do tego zmierzamy, jednak to wymaga czasu. Równolegle liczymy na zmiany prawne w zakresie podobnej instytucji jaka jest w przypadku odholowywania wraków samochodów.

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – dodał, że w przepisach ogólnych należy także określić miejsce odholowywania wraków.

Przewodniczący Stanisław Kaup – zapytał, czy jesteśmy w stanie określić jakieś ramy czasowe aby spotkać się np. za pół roku i zrobić aktualizację tej sprawy?

Piotr Durajczyk – Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie – wydaje się zasadne, że po drugiej nieskutecznej grzywnie właściwe będzie przejście do wykonania zastępczego. Chcielibyśmy, żeby w najbliższych miesiącach ta sprawa się zakończyła.

Przewodniczący Stanisław Kaup – podziękował za te optymistyczne słowa. Zapowiedział, że sprawa ta może wrócić na posiedzenie Komisji. Zaproponował skierowanie dezyderatu Komisji do Ministerstwa infrastruktury z propozycją zmian prawnych w tym zakresie. Zaproponował przygotowanie przez Komisję dezyderatu, który zostanie przesłany stronom zainteresowanym. Na kolejnym posiedzeniu zostałby on przyjęty z uwzględnieniem ewentualnych zgłoszonych uwag.

Głosowanie nad propozycją przygotowania dezyderatu w zakresie zmian prawnych

Za – 6 (jednogłośnie)

Propozycja dezyderatu stanowi załącznik nr 3 do protokołu. Propozycja została przesłana do Radnych Komisji oraz zaproszonych gości do zgłoszenia ewentualnych uwag. 


Ad. pkt. 4.
Sprawy różne i wolne wnioski.


Nie zgłoszono.




Na tym posiedzenie zakończono.



Protokołowała Przewodniczący Komisji
 
Anna Powązka
Główny Specjalista BRM
 Stanisław Kaup

udostępnił:
BRM
wytworzono:
2026/01/22
odpowiedzialny/a:
wprowadził/a:
Anna Musiał
dnia:
2026/02/24 10:18:02
historia zmian:
Wprowadził Data modyfikacji Rodzaj modyfikacji
Anna Musiał 2026/02/24 10:18:02 Nowa pozycja
Anna Musiał 2026/02/23 15:20:45 Nowa pozycja
Anna Musiał 2026/01/29 11:42:41 Nowa pozycja
Anna Musiał 2026/01/23 11:39:03 Nowa pozycja
Anna Musiał 2026/01/23 11:19:11 Nowa pozycja
Anna Musiał 2026/01/22 13:07:11 Nowa pozycja